
Wszystkie artykuły zostały podzielone na kategorie a 9 ostatnich wpisów, znajduje się poniżej.
Jeśli za każdym razem na scenie dają taki popis, zazdroszczę energii. Jeśli tak wypadły wszystkie koncerty z ich trasy po Polsce, gratuluję organizatorom. Jeśli tym występem dwójka charyzmatycznych MCs Wam też pobudziła tylko apetyt na każde kolejne, zbijam pione. Nazwijmy rzeczy po imieniu – Beggarsi roznieśli krakowską Fabrykę.
Koncert Johna Portera i Anity lipnickiej 21 października na żorskiej starówce cieszył się niemałym zainteresowaniem. Imprezę oficjalnie otworzył prezydent Waldemar Socha ogłaszając wyniki konkursów „Żory w obiektywie” oraz „Żorskie opowieści”, którego uczestnicy z roku na rok prezentują coraz to wyższy poziom. Nie inaczej było i tym razem. Pierwsze miejsce w konkursie fotograficznym zdobył Dariusz Czechowski za cykl „Schody”, natomiast najlepsze opowiadanie zatytułowane „Magnetyzm kamiennych lwów” napisała Anna Piliszewska.
O ile zawsze starałam się robić wszystko byleby tylko od jesieni uciec jak najdalej, tak teraz zwyczajnie było na co czekać. Gdy wrzesień z pogodą zaczyna, zwykle przez miesiąc pogoda trzyma – mówi jedno z przysłów i faktycznie zapowiadany od jakiegoś czasu na Północy, a zwłaszcza w okolicach Gdańska i Szczecina, muzyczny wyż idealnie wpasował się w życie. Dokładając do tego wszystkiego pozytywną wibrację z Los Angeles, nie można narzekać, że nie ma czego słuchać. Buka, Łona/Webber i Nosowska, a także Evidence niezaprzeczalnie trzymają poziom - teraz dla Was recenzujemy ich najnowsze produkcje.
Jak jest cisza, jest ch***wo! - krzyczał do czekającej na
Fokusa publiki jego hypeman, Aes. Rzeczywiście spokojnie na Red'zie na pewno nie było, a dobra muzyka i ponad dwieście rąk w górze sprawiły, że piątkowy (02.09.) koncert można zaliczyć do udanych.
Dostrzegalne podczas pierwszego dnia deszcz, zimny wiatr oraz błoto niestety miały wpływ na frekwencję tegorocznej ŻWM. Publiczność gromadząca się pod sceną nie była tak liczna jak się tego spodziewano, jednak cieszył fakt, że wśród przybyłych ludzi znaleźli się prawdziwi fani występujących artystów, którzy swoimi pozytywnymi reakcjami rozkręcali atmosferę, zachęcając do zabawy całą resztę.
34. edycja wielkiego żorskiego festiwalu z dniem dzisiejszym dobiegła końca. W porównaniu do ubiegłego roku, organizatorzy zafundowali mieszkańcom nie trzy, ale dwa dni do zabawy na ciekawych koncertach. Nie zmieniła się za to rzecz, powoli uważana już za tradycję – deszczowa pogoda.
Czekaliśmy na to wydarzenia od jakiegoś czasu. Ekscytowaliśmy się tym, kto będzie gwiazdą trzeciej edycji festiwalu. Potem były emocje związane z ogłoszeniem artystów i wielka zajawka na słuchanie Beatnutsów oraz Dioxa. Wreszcie nadszedł 21 maja. Od rana upał i słońce ogrzewające miasto i tak już dostatecznie rozgrzane przez prawdziwy hip-hop, który zagościł tego dnia do naszego miasta.
W związku z narodowym spisem powszechnym, który właśnie sie rozpoczął postanowiłam poszukać jakiś danych dotyczących naszego miasta w GUSie.Niestety samego miasta Żory jako wyodrebnionej części nie odnalazłam, ale istniejemy w wiekszej społeczności w ramach województwa ślaskiego - jako podregion rybnicki. w jego skład wchodzi 6 powiatów w tym miasto Żory i 22 gminy ( w województwie śląskim takich podregionów jest w sumie 8). Co ciekawego znalazłam w tych danych?
W piątkowy wieczór 11 marca w klubie Tarot można było na żywo usłyszeć ciężkie,
metalowe brzmienie, dobrze znanych w Żorach zespołów: Exciled i Formis. Oba zostały
założone i skompletowane niedawno, bo w 2010 roku, grające death metal. Jeśli ktoś nie
miał jeszcze okazji przekonać się, jak wygląda bestia w konfrontacji ‘live’, powinien to
bezwzględnie nadrobić i chociaż raz wybrać się na koncerty tych kapel, aby przeżyć to na
własnej skórze!
Okolice Śmieszka, przy ulicy Leśnej to na razie rozległe łąki porośnięte rożnorodnymi chwastami, jednakże ten widok już za nie długo przejdzie do historii. Do końca października przyszłego roku w tym miejscu ma powstać Miasteczko Westernowe.